22.4.08

Rozkład jazdy

Z Kijowa do Moskwy codziennie jedzie 20 wypełnionych pociągów. Z Moskwy do Kijowa - 12.

Z Kijowa do Warszawy jedzie 2 półpustych pociąga, z powrotem - tak samo.

Panowie o jakiej współpracy my tu gadamy?

18.4.08

Przyklad marketingu wirusowego

Mamy niebawem wybory prezydenta miasta. Oto spot reklamowy jednego z kandydatów. Jest rozpowszechniany w wersji roboczej lokalnym Internetem.

Profeo.com.ua - pełna wersja

Wczoraj nowa siec społeczna Profeo.UA wyszła z poziomu alfa. Czyli teraz mogą rejestrować się wszyscy użytkownicy, bez specjalnych zaproszeń. Odbył się oficjalny "launch" dla internet-aktywistów i dziennikarzy.

Zespół Profeo zdecydował realizować pomysł ekspansji w grudniu zeszłego roku. W ten sam czas było zarejestrowano domenę. Do dyspozycji użytkownika proponują się klasyczne oferty, już obecne w 'starszej" wersji - książka adresowa, blogi, fora, galeria, instant messaging, grupy interesów, kalendarz. Właśnie kategorii Społeczność jeszcze niema. Jednak przez tydzień istnienia alfa-wersji zarejestrowali się 150 testerów, tak ze "prąd" jest.

Za jakiś czas serwis będzie połączono z wyszukiwarką pracy grupy Pracuj. W ukraińskim przypadku - z użyciem rabota.ua.

Na wczorajszej prezentacji Polaków nie było, ale ukraińskie przedstawiciele dostojnie odprowadzili imprezę, chocz i pod presją dociekliwej prasy. Zespól skalda sie z dyrektora (Lwów), marketingowca (Lwów), dwóch polskich menedżerów (project i business development) i 4 polskich programistów. Jeszcze potrzebują jednego ukraińskiego programisty dla lokalnych zadań. Na dziś serwis istnieje w wersji ukraińskiej, za kilka tygodni będzie rosyjska.

Na pytania blogerów jak Profeo zbiera się haczyć użytkowników odpowiedzi były raczej schematyczne, sloganowe. Głowna nadzieja na funkcjonalność i "żywość" serwisu. Owe zasady powinni gwarantować 100 tys. użytkowników do końca roku. Oby...

Po tym wydarzeniu chce mi się usłyszeć jedno - a co na to panowie z Goldenline?

P.S. W ślad postu.

16.4.08

Będziecie u nas na "Magadanie"...

Na Antyweb'ie nie dawno pojawi się post o rosyjskiej czołowej wyszukiwarce - Yandex. To prawda, że lokalne serwisy potrafią skutecznie walczyć z Google. Moim zdaniem również przez adaptację chwytów głównego konkurenta.

Kilka lat temu u Google pojawił się, narobił hałasu i zniknął algorytm wyszukiwawczy "Floryda". W walce z linkami sponsorowanymi na razie zrobiono pauzę.

A wczoraj programiści Yandex'a otworzyli dla testowania wyszukiwarkę z algorytmem "Magadan". Kto nie wie - to taka miejscowość na skrajnym północy Rosji. Tam ciągle jest mróz i Czukcze.

Jak się wydaje głównym celem zmian jest walka z wyżej wymienionymi linkami sponsorowanymi, farmami linków, systemami wymiany linków etc, etc, nie ma im końca. Właśnie pogłoski że i Google kiedyś w tej walce dojdzie do skasowania Page Rank, nie jeden dzień krążą Internetem.

Oczywiście są i inne ulepszenia na Magadanie. Zmiękczono, na przykład, filtrację według rozrzuconych skomplikowanych pytań w stylu "Mickiewicz bifurkacja Gierek". Ale samych czynników dla "serp'a" stało o 2 razy więcej. I tak dalej. Tam różne rzeczy są. Kto zna dobrze rosyjski - sprawdzajcie. Za kilka tygodni to będzie oficjalny Yandex.


Osobiście dla mnie Google szuka lepiej. Nawet w językach lokalnych.



14.4.08

Ukraiński internet w liczbach (marzec 2008)

Ilość unikatowych ukraińskich internautów wynosi teraz 8,363 mln. ludzi. Czyli na 8% wyżej wskaźników lutego. Te dane ogłoszono przez SputnikMedia (portal Bigmir) który już kilka lat bada Ukrnet.

Roczny wzrost ilości użytkowników wynosi 75%. Na Kijów przypada 58,96%. Dalej idą miasta-"milionerzy", czyli Odessa, Dniepropetrowsk, Donieck, Charków, Lwów, Zaporoże, Krym. Łącznie mają 30,63%. Pozostałe - 10,09%.

Jeżeli chodzi o wyszukiwarki to najbardziej popularna - Google - 68,41%. Potem: Yandex - 17,5%, Rambler - 2,97%, Bigmir - 2,81, Meta.ua - 2,64%.

Ilość użytkowników stałego łącza wynosi 723 tys. (według agencji IKS-Consulting). Głównie za rachunek gospodarstw domowych.

12.4.08

Profeo - spilnota profesionaliw



Profeo wychodzi na rynek ukraiński. Start testowy odbył się 8 kwietnia 2008 roku.

Spółka zarządzająca portalem poszła szlakiem już protorowanym pionierami polskiego biznesu IT w Ukrainie - GG i Agorą. Czyli sprawdzony kod źródłowy + cyryliczne napisy.

Ukraiński Profeo nie jest klonem polskiego, to oddzielny projekt. Oprócz krakowskiego zespołu do niego już dołączyła się mała, lecz aktywna grupa ukraińskich konsultantów i marketingowców. Teraz idzie poszukiwanie ukraińskich programistów (PHP 5) dla praktyk w Krakowie i dalszej pracy. Od razu chcę zauważyć że za $1000/mieś. można znaleźć dobrego fachowca, tylko długo szukać. Jak szybko to nie mniej czym $1500.

Do 17 kwietnia serwis jest w trybie "pre-beta", czyli na etapie "wyszlij link do znajomego". Może dla tego że mamy w ten dzień w Kijowie spotkanie Venture Capitalist.

Reklamy Profeo na razie żadnej, ale sadze już nie długo czekać. Teraz informacja idzie głównie przez blogerów i to całkiem nie źle - widać fachowe podejście. Otwiera się biuro w Ukrainie, będzie współraca z agencją PR-owską . Wszystko na dobrej drodze, tylko nikt nie powiedział że będzie łatwo...

Lokalizacja sieci biznesowo-społecznej w granicach jednej Ukrainy jest ryzykiem i wyzwaniem. Mamy nie pewny Atlaskit i raczej wszystko. Większość ukraińskich użytkowników takich sieci dawno siedzi na rosyjskich lub zachodnich odpowiednikach. Na przykładzie raportów mojego konta w Xing widać, że przypływ tam nowych ludzi z WNP|Ukrainy nie maleje.

Co może zmusić przejść na nowo aktywnych biznesowo Ukraińców? W profeo.com.ua mówią że:
1). lokalny charakter społeczności,
2). lokalne wydarzenia
3). informacja potrzebna fachowcom.

No nie wiem... zobaczymy. Życzę powodzenia na naszym nie prostym rynku.

9.4.08

Nasz skarb genetyczny

Kiedy proszą mnie porównać jakie dziewczyny są lepsze, nawet nie wiem jak podejść do tematu, żeby nikogo nie obrazić. Niech lepiej mówi świadek z innej strony...

Tylko warszawskie dziewczyny... Do tego się znowu chyba nie przyzwyczaję. Takie całe ubrane i lekko pomalowane. Nic nie pokazują. Jak forteca. W Kijowie by nie przeszło. Tam trend "im mniej na sobie, tym lepiej (w sensie krócej)" jest podstawą filozofii wyjść zasadniczo nieklubowo-imprezowych.